Sprawozdanie programowe z konferencji

"Forum na rzecz sluzby zastepczej poborowych"

Lodz, 9-10 kwietnia 1994 r.

Jesli chcemy, by obywatele traktowali swoje panstwo jako dobro wspolne, warte wspolnej obrony i ofiar, powinnismy dzialac na rzecz takiego porzadku prawnego, ktory stojac na strazy racji stanu i bezpieczenstwa publicznego nie bedzie pomijac ochrony swobod obywatelskich i praw czlowieka.

Jan Maria Rokita

(z listu do uczestnikow seminarium)

Dokumentacje konferencji poswiecamy pamieci prof. Iji Lazari - Pawlowskiej

Koordynator konferencji: Adam Jarecki

Planowane cele konferencji:

    1. Zapoznanie uczestnikow z tekstem fragmentu ustawy o powszechnym obowiazku obrony Rzeczypospolitej Polskiej w czesci dotyczacej przyznawania sluzby zastepczej.

    2. Zapoznanie uczestnikow z praktyka spotykana przy realizowaniu zapisow w/wym ustawy.

    3. Zapoznanie uczestnikow z rozwiazaniami prawnymi dotyczacymi sluzby zastepczej w innych krajach. Perspektywy wprowadzenia armii zawodowej.

    4. Przedstawienie nowego projektu ustawy o sluzbie zastepczej poborowych.

    5. Roznice pomiedzy prawem obecnie stosowanym a projektem.

    6. Omowienie szans uchwalenia nowej ustawy o sluzbie zastepczej poborowych.

    7. Omowienie mozliwosci poparcia projektu ustawy.

    8. Przedstawienie wzorcow zwiazanych z wojskowoscia w literaturze.

    9. Prezentacja "Manifestu przeciwko poborowi i systemowi militarnemu" promowanego przez Gandhi-Informations-Centre, Berlin.

    Zalaczniki do niniejszego dokumentu:

    1. "Militaryzm i antymilitaryzm w literaturze" - Witold Jablonski
    2. Obywatele polscy uznani za wiezniow sumienia - Amnesty International
    3. Relacja ze staran Tomasza Jarosika o sluzbe zastepcza
    4. Sluzba zastepcza - obowiazujacy stan prawny
    5. Realizacja planowanych celow konferencji

      1-2. Uczestnicy konferencji otrzymali fragmenty ustawy o powszechnym obowiazku obrony RP przed jej rozpoczeciem. Ze wzgledu na fakt, iz wiekszosc z nich pomagala juz w uzyskiwaniu skierowania do sluzby zastepczej, opierajac sie na obowiazujacych zapisach prawnych, nie byl potrzebny specjalny punkt programu poswiecony tym fragmentom. Dyskusja na ten temat odbywala sie praktycznie przez caly czas trwania konferencji, albowiem wiekszosc napotykanych problemow w mniejszym lub wiekszym stopniu dotyczyla obecnego prawa. Omawiano przede wszystkim problem dowolnosci w interpretowaniu ustawy. Kazda decyzja podejmowana w sprawach skierowan do sluzby zastepczej mogla byc podparta przepisami ustawy. Nie spelniala ona zatem wymogow norm miedzynarodowych, w rozumieniu ktorych przekonania swiatopogladowe nie moga podlegac dyskusji. Skarzono sie na naduzywanie kompetencji przez czlonkow poszczegolnych komisji poborowych, na zadawanie pytan typu: "Gdybys mial pod reka karabin i na twoich oczach wrogowie gwalciliby twoja matke, to czy zrobilbys uzytek z broni?". Okazywalo sie, ze pacyfista - w rozumieniu niektorych komisji -moze byc tylko i wylacznie czlonek ktorejs z organizacji pacyfistycznych. Odmawiano takze prawa do wlasnej interpretacji religii, w szczegolnosci katolickiej, opierajac sie na twierdzeniach niektorych dostojnikow koscielnych mowiacych o braku przeciwwskazan do pelnienia sluzby wojskowej przez katolikow (przypomnijmy, ze nie jest znana oficjalna interpretacja Kosciola w tej sprawie). Poborowi wnoszacy podania o skierowanie do sluzby zastepczej byli czesto oszukiwani twierdzeniami, ze zgloszenie jest spoznione, mimo ze odbywalo sie przed pokwitowaniem odbioru skierowania do jednostki (tzw. biletu), bywaly przypadki zmuszania do skladania podpisu. Czlonkowie komisji nie udzielali rowniez jakichkolwiek informacji o procesie przyznawania sluzby zastepczej. Poborowi czesto byli szykanowani stwarzana atmosfera ("Jak ty sie ubrales?", "Stoj prosto i nie garb sie", "Bylo tu takich wiecej") i obrazani. Zdarzalo sie, ze przedstawiciele organizacji objectorskich nie byli wpuszczani na przesluchania przed komisja mimo posiadania przez nie takiego prawa. Wszystkie te problemy pojawialy sie na terytorium calego kraju. Nie mozna wyroznic regionow "lepszych" i "gorszych", poniewaz nawet roznice w czestotliwosci takich zdarzen - zgdonie z informacjami organizacji objectorskich - nie byly znaczace. Wskazuje to dosc zasadniczo na bledna konstrukcje prawodawstwa, ktore powinno okreslac rozwiazania problemow jasno i klarownie, bez dowolnosci interpretacyjnej. Problemy te byly poruszane w wykladach Poslow Radoslawa Gawlika i Ludwika Turko oraz w dyskusjach.

      3. Rozwiazanie problemu pacyfistow w krajach z ugruntowanym systemem demokratycznym cechuje sie olbrzymim szacunkiem dla praw mniejszosci. Objectorzy sa traktowani jako mniejszosc szczegolna - nie stwarzajac zagrozenia dla bezpieczenstwa panstwa nie pozwalaja na argumentacje oparta na zarzucaniu im checi zniszczenia systemu panstwowego. Rzecz jasna niniejsze twierdzenie nie dotyczy grypy tzw. totalnych objectorow, majacych powiazania z ruchami skrajnie anarchistycznymi. Grupa taka nie jest jednak w Polsce liczna i ten problem nie znajduje sie w kregu zainteresowan omawianego projektu ustawy. Panstwa bogatsze daza do jak najszybszego wprowadzenia u siebie armii zawodowej, rezygnujac w calosci lub czesci z tworzenia armii za pomoca poboru. Armia zawodowa jest jednak bardzo kosztowna. Na jej wprowadzenie pozwalaja sobie jedynie panstwa o wysokim poziomie PNB. Druga latwo zauwazalna prawidlowoscia jest to, ze na armie w pelni zawodowa zdecydowaly sie kraje wyspiarskie, chronione polozeniem przed agresja sasiadow kontynentalnych. Tymi panstwami sa Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Kanada. Sila rzeczy nie istnieje tam problem sluzby zastepczej dla pacyfistow. Na terenie Europy rozwiazanie tego problemu jest zalezne od innych czynnikow. Na czesciowa armie zawodowa zdecydowaly sie m.in. Belgia, w ktorej 60 % armii jest uzawodowionej oraz Grecja, w ktorej ten odsetek wynosi ok. 21 %. Wyjatkiem jest Szwajcaria, ktorej armia zmobilizowana jest bardzo mala, natomiast w rezerwie znajduje sie 650.000 obywateli. Nalezy zauwazyc, ze armie zawodowa wprowadzilo czesciowo takze panstwo nie nalezace do grupy najbogatszych - Grecja. Oznacza to zatem, ze nie jest to zbyt duzy wysilek finansowy dla tego kraju. Mozna zatem przychylic sie do twierdzenia, ze takze Polska prawdopodobnie bylaby w stanie wprowadzic uzawodowienie armii w pewnej czesci. We wszystkich panstwach, o ktorych byla tu mowa, pacyfisci maja prawo do odbywania sluzby wojskowej w ramach sluzby zastepczej. Jest ona przyznawana automatycznie na zadanie i nie ma zadnych podstaw prawnych do przeprowadzania postepowania majacego na celu udowodnienie przekonan poborowych. Jest to olbrzymi krok w kierunku demokratycznego podejscia do mniejszosci polegajacego na wyzszosci jednostki nad ogolem; w momentach braku zagrozen dla panstwa - zarowno od srodka jak i z zewnatrz. Sposobem na rozpoczecie wprowadzania tego typu myslenia jest projekt nowej ustawy o sluzbie zastepczej poborowych. Problemy te byly tematem wykladu Posla Radoslawa Gawlika.

      4-5. Projekt nowej ustawy o sluzbie zastepczej poborowych spelnia dwa cele. Pierwszym z nich jest wyodrebnienie tego problemu z ustawy o powszechnym obowiazku obrony RP, a zatem podkreslenie jego wagi. Sluzba zastepcza przyznana przez komisje poborowa jest i tak realizowana przez cywilny pion decyzyjny: Ministra Pracy i Polityki Socjalnej - likwiduje sie wiec niekonsekwencje wykonawcza. Najwazniejsze jest jednak merytoryczne rozwiazanie tego zagadnienia. Wedlug projektu sluzba zastepcza bylaby przyznawana przez specjalna komisje o zmienionym skladzie: cywilno-wojskowa. Komisja ta nie mialaby mozliwosci odrzucenia takiego wniosku. Jest to najdalej idaca zmiana systemowa, bowiem obecnie przyznanie sluzby zastepczej jest przedmiotem decyzji komisji wojskowej. Takie rozwiazanie jest zgodne z demokratycznym podejsciem do jednostki, o czym mowiono juz wczesniej. Sluzba zastepcza bylaby o 1/4 dluzsza od czasu trwania zasadniczej sluzby wojskowej (obecnie o 1/2). Mimo iz nie jest to spelnienie norm miedzynarodowych (taki sam czas odbywania sluzb), zapis ten trudno uznac za bledny. W Polsce raczej nie podchodzi sie do sluzby zastepczej jako do mozliwosci odbycia obowiazku obrony przez obywateli o swiatopogladzie pacyfistycznym; istnieje niebezpieczenstwo wykorzystywania zapisow ustawy do unikania sluzby w ogole. Dla pacyfisty odbycie sluzby zastepczej o dluzszym okresie nie jest cena trudna do zaplacenia, nie nalezy jednak przedluzac go ponad miare. Tak dlugo, jak podejscie spoleczenstwa nie ulegnie zmianie, nie nalezy zadac zrownania czasu ich trwania. Jednym z elementow zapobiegajacych naduzyciom jest rowniez traktowanie nie stawienia sie do odbycia sluzby zastepczej jako dezercje, zagrozona przed sadem wojskowym o wiele wyzsza kara, niz wynikaloby to z zapisow cywilnego prawa karnego. Projekt ten jest rozsadnym kompromisem pomiedzy wyidealizowanymi prawami czlowieka a praktyka (zauwazana w formie szczatkowej juz teraz). Nie ograniczajac praw obywatelskich chroni przed naduzyciami i w zwiazku z tym jest godny bardzo powaznego potraktowania. Problem ten byl tematem wykladu Posla Ludwika Turko.

      6-7: Projekt ustawy o zasadniczej sluzbie wojskowej zostal odrzucony przez koalicje PSL - SLD bez kierowania go pod obrady merytorycznych komisji sejmowych.

      8. Historia Polski jest historia patriotyzmu. Nasze panstwo od zarania dziejow znajdowalo sie pomiedzy dwoma silnymi i nieprzyjaznymi nacjami: niemiecka i ruska. Obywatele przez caly czas byli przygotowani na koniecznosc obrony naszych granic, czasem tylko do ataku. Po upadku panstwa polskiego w koncu XVIII wieku tozsamosc narodowa chroniono wszelkimi dostepnymi srodkami, przede wszystkim zas zachowujac i pielegnujac kulture, znajdowalo to odbicie w literaturze powstalej przed i w czasie zaborow. Wieszcze stworzyli wizerunek Polaka heroicznego, gotowego poswiecic swoje szczescie i zycie dla ojczyzny. Model kordianowskiego bohatera, wykreowanego przez Juliusza Slowackiego stal sie niepodwazalnym kanonem. W takich warunkach trudno bylo znalezc zrozumienie dla ludzi o swiatopogladzie przeciwnym wojnie. Uwazano ich zawsze za zdrajcow narodu. Z takim obciazeniem Polska weszla w okres miedzywojenny, zakonczony II Wojna swiatowa. Po wielu tragediach wojennych odrodzilo sie czesciowo tylko niezalezne panstwo. System komunistyczny, czy tez raczej socjalistyczny, po krotkim okresie fascynacji zaczal byc oceniany przez coraz wieksza czesc narodu polskiego jako system nie dajacy poczucia niepodleglosci. Nachalna propaganda spelnila jednak jeden ze swoich celow - "wyprodukowala" narod wrogi wszystkiemu co inne, nie bedace narzucona norma. Jedna z tych rzeczy byl stosunek do pacyfizmu, lamiacego stereotyp "coz to za mezczyzna, ktory nie byl w wojsku". Stereotyp ten jest tak mocno zakorzeniony w psychice Polakow, iz nie ma mozliwosci na szybkie jego podwazenie. Dlatego tez ludzi pragnacych odbyc sluzbe wojskowa w formie zastepczej uwaza sie za obibokow i w pewnym sensie wrogow. Zgodne jest to z teoria psychologicznego strachu przed czyms nieznanym i niezrozumialym.

      Wyklad znanego lodzkiego pisarza Witolda Jablonskiego nie jest mozliwy do streszczenia, dlatego tez stanowi zalacznik do niniejszego sprawozdania.

      Opracowanie tekstu sprawozdania: Copyright (c) 1995 Adam Jarecki

      Wykorzystywanie niniejszego tekstu dla promocji celow konferencji jest dozwolone, z zastrzezeniem podania zrodla oraz autora.

      Tlumaczenie: prof. Ija Lazari - Pawlowska

      M A N I F E S T

      PRZECIWKO POWSZECHNEJ SLUZBIE WOJSKOWEJ I SYSTEMOWI MILITARNEMU

      W imie humanitaryzmu, dla dobra wszystkich osob cywilnych zagrozonych przez wojenne zbrodnie, w szczegolnosci kobiet i dzieci, a takze w obronie Przyrody cierpiacej na skutek przygotowan do wojny i wojennych dzialan, my nizej podpisani opowiadamy sie za zniesieniem powszechnej sluzby wojskowej, traktujac ja jako doniosly krok w kierunku pelnego rozbrojenia. Przywolujemy na pamiec przeslanie humanistow XX-go wieku:

      " Jestesmy przekonani, ze armie zbudowane na obowiazkowej sluzbie wojskowej wraz ze swoim poteznym sztabem zawodowych oficerow stanowia powazne zagrozenie dla pokoju. Przymusowa sluzba oznacza lekcewazenie woli jednostki ludzkiej. Zycie w koszarach, wojskowy dryl, slepe posluszenstwo wobec najbardziej niesprawiedliwych i bezsensownych rozkazow, caly system majacy na celu uczyc zabijania, podkopuja poszanowanie jednostki, demokracji i ludzkiego zycia. Zmuszanie ludzi do poswiecania wlasnego zycia oraz zmuszanie ich do tego, aby zabijali innych wbrew swojej woli, swoim przekonaniom i swemu poczuciu sprawiedliwosci, stanowi ponizenie godnosci czlowieka. Panstwo, ktore uwaza sie za uprawnione do tego, aby zmuszac obywateli do sluzby wojskowej, w czasie pokoju tez nie bedzie wykazywac nalezytej troski o ich dobro. Ponadto: sluzba wojskowa wpaja we wszystkich mezczyzn ducha agresywnosci, czyniac to w wieku najbardziej na takie wplywy podatnym. W koncu zaczynaja oni wojne traktowac jako nieuchronne, a nawet pozadane zjawisko." (*1*)

      "Obowiazkowa sluzba wojskowa poddaje indywidualne osobowosci militaryzmowi. Jest ona forma niewolnictwa. To, ze ja ludzie z przyzwyczajenia toleruja, potwierdza jedynie jej otepiajace dzialanie. Szkolenie wojskowe jest cwiczeniem ciala i ducha w sztuce zabijania. Jest przygotowaniem do wojny. Jest uwiecznieniem ducha wojny. Uniemozliwia rozwoj ducha pokoju." (*2*)

      Pragniemy zachecic ludzi do tego, aby wyemancypowali sie od sluzby wojskowej, stosujac metody oporu bez przemocy znane z tradycji Mahatmy Gandhiego i Martina Luthera Kinga. Chodzi o takie dzialania jak: odmowa sluzby wojskowej (osob podlegajacych obowiazkowi i zolnierzy zawodowych, w czasie wojny i pokoju) ze wzgledu na przekonania, cywilne nieposluszenstwo, nieplacenie podatkow zwiazanych z wojskowoscia, odmowa wspolpracy ze wszystkimi instytucjami sluzacymi badaniom podejmowanym dla celow wojskowych, produkcji zbrojeniowej lub handlowi bronia. W naszych czasach elektronicznego prowadzenia wojen i skutecznej manipulacji przez srodki masowego przekazu nie mozemy uchylac sie od swiadomej naszej odpowiedzialnosci podejmowania dostatecznie wczesnych dzialan, wyznaczonych przez nasze sumienie. Juz czas najwyzszy, aby spoleczenstwo zdemilitaryzowac i aby opowiedziec sie przeciwko wojnie i wszelkim przygotowaniom do wojny.

      Nadszedl czas tworczego dzialania. Czas zycia w sposob chroniacy zycie innych ludzi.

      Manifest ten zostal sformulowany na Miedzynarodowym Spotkaniu Przeciwnikow Powszechnej Sluzby Wojskowej w Turcji w 1993 roku.

      Przypisy: (*1*) - Manifest przeciwko sluzbie wojskowej z 1925 roku, ktory podpisali m.in. Henri Barbusse, Annle Besant, Martin Buber, Edward Carpenter, Miguel de Unamuno, Georges Duhamel, Albert Einstein, August Forel, M.K. Gahdhi, Kurt Hiller, Toyohiko Kagawa, George Lansbury, Paul Lobe, Arthur Ponsonby, Emanuel Radl, Leonhard Ragaz, Romain Rolland, Bertrand Russel, Rabindranath Tagore, Fritz von Unruh, H.G. Wells.

      (*2*) - Manifest przeciwko sluzbie wojskowej i militarnemu szkoleniu mlodziezy z 1930 roku, ktory podpisali m.in. Jane Addams, Pawel Birukow i Walentin Bulchakow (sekretarze Lwa Tolstoja), Jihn Dewey, Albert Einstein, August Forel, Sigmund Freud, Arvid Jarnefelt, Toyohiko Kagawa, Selma Lagerlof, Judah Leon Magnes, Thomas Mann, Ludwig Quidde, Emanuel Radl, Leonhard Ragaz, Henriette Roland Holst, Romain Rolland, Upton Sinclair, Rabindranath Tagore, H.G. Wells, Stefan Zweig.

      Informacje na temat zbierania podpisow pod "Manifestem" mozna uzyskac w:

      1. Ghandi - Informations - Zentrum, (Forschungs und Bildungsstatte fur Gewaltfreiheit)

      Lubecker Str. 44, Postfach 210 109, D-10501 Berlin, tel/fax -49+30-3941420

      2. Archiv Aktiv, Sternschanze 1, 20357 Hamburg - Eimsbuttel, tel. 040-4302046 (o), 040-498292 (h), Fax: 04192-8254, E-mail: k.hocke@umwelt.comlink.apc.org

      Copyright (c) 1994 Witold Jablonski

      MILITARYZM I ANTYMILITARYZM W LITERATURZE

      Wiele lat temu, w czeskiej piwiarni powstala wspaniala powiesc, ktora wszyscy z pewnoscia dobrze znaja. Chcialbym przypomniec znakomita scene, niezwykle dla tego utworu charakterystyczna. Kiedy mysle o Przygodach dobrego wojaka Szwejka, mam zawsze wielka ochote przezyc raz jeszcze wraz z nim niezapomniane chwile odwiedzin w szpitalu...

      "Nawet arcyksiezna nie mogla wejsc na sale z taka powaga, z jaka weszla baronowa von Botzenheim. Za nia walila cala swita, w ktorej nie braklo nawet wachmistrza rachuby kancelarii szpitala. Ten ostatni dopatrywal sie w tym wszystkim jakiejs tajemniczej sily sprowadzajacej rewizje, ktora oderwie go od obfitego zlobu na tylach i rzuci przez zasieki z drutu kolczastego na pastwe szrapneli. Byl blady, ale jeszcze bledszy byl doktor Grunstein. Przed oczami mial stale bilecik starej baronowej z tytulem "wdowa po generale", a z tytulem tym kojarzylo mu sie nieslychania wiele, jak na przyklad: znajomosci, protekcje, skargi, translokacje na front i inne okropnosci.

      - Tutaj mamy Szwejka - rzekl zachowujac sztuczny spokoj i prowadzac pania baronowa ku lozku, na ktorym spoczywal Szwejk. - Jest bardzo cierpliwy.

      Baronowa von Botzenheim usiadla na podanym jej krzesle przy lozku Szwejka i rzekla:

      - Czeski solniesz topra szolniesz, kalika byc topry szolniesz. Barso lubic czeski Austriak. - Przy tych slowach glaskala Szwejka po jego nie golonej twarzy i mowila dalej: - Ja czitac wszistko w gazetach, ja pszinosic jesc, papu, palic, pic. Czeski szolniesz topra szolniesz...

      Tymczasem wyjmowala z kosza prezenty. Tuzin pieczonych kurczat pozawijanych w rozowa bibulke i poprzewiazywanych czarno - zolta wstazka jedwabna, dwie butelki jakiegos wojennego likieru z etykieta "Boze pokaraj Anglie!". Na drugiej stronie etykiety byl obrazek Franciszka Jozefa i Wilhelma, trzymajacych sie za rece, jakby bawili sie w zajaczka. (...) Eleganckim i dla zolnierza idacego na front do okopow bardzo stosownym prezentem byl neseser z kompletem przyborow do czyszczenia paznokci. Na pudelku byl obrazek przedstawiajacy szrapnel w chwili wybuchu i jakiegos czlowieka, ktory w szyszaku na glowie pedzi gdzies z bagnetem w reku. Pod tym byl napis "W imie Boze, Cesarza i Ojczyzny" (...)

      - Ach, jak smakuje szolnieszykowi - ze wzruszeniem szeptala stara baronowa doktorowi Grunsteinowi. - On jest niezawodnie juz zdrow i moze wyruszyc w pole..."

      Tyle Jaroslav Hašek, ktorego ksiazka jest, nie waham sie uzyc tego slowa, biblia kazdego mlodego Czecha. Warto wiec moze dla porownania sprawdzic, co ma do powiedzenia na temat wojny biblia mlodego Polaka - Trylogia Henryka Sienkiewicza? Posluchajmy:

      "Jak orzel spada na stado bialych pardew, a one zbite przed nim w lekliwa kupe ida na lup drapieznika, ktory rwie je pazurami i dziobem - tak pan Longinus Podbipieta wpadlszy w srodek nieprzyjacielskich szykow szalal ze swoim Zerwikapturem. I nigdy traba powietrzna nie czyni takich spustoszen w mlodym i gestym lesie, jakie on czynil w scisku janczarow. Straszny byl; postac jego przybrala nieczlowiecze wymiary; kobyla zmienila sie w jakiegos smoka ziejacego ogien z nozdrzy, a Zerwikaptur troil sie w reku rycerza. Kislar-Bak, olbrzymi aga, rzucil sie na niego i padl przeciety we dwoje. Prozno co tezsze chlopy wyciagna rece, zastawia mu sie wloczniami - wnet mra, jakby razeni gromem - on zas tratuje po nich, ciska sie w tlum najwiekszy i co machnie - rzeklbys: klosy pod kosa padaja, robi sie pustka, slychac wrzask przestrachu, jeki, grzmot uderzen, zgrzyt zelaza o czaszki i chrapanie piekielnej kobyly (...) Krew pokryla jedna kaluza straszliwe pobojowisko i chlupotala jak woda pod gwaltownymi uderzeniami kopyt konskich pryskajac na zbroje i twarze rycerzy... Rycerstwo wracalo ze spiewaniem i okrzykami radosci, liczac po drodze dymiacymi szablami trupy nie-przyjaciol... zolnierze byli jakby zaczadzeni surowymi wyziewami krwi i potu... Tak skonczylo sie pierwsze spotkanie straszliwego Jaremy z Chmielnickim."

      Zacytowany przeze mnie opis bitwy tylko z pozoru jest przerazajacy - przeciwnie, talent pisarski Sienkiewicza sprawil, ze wszystkie te gory "przecietych we dwoje" trupow i kaluze krwi zamieniaja sie pod jego piorem w rodzaj przyjemnego, kolorowego obrazka, podobnego temu, jaki ogladal Szwejk na opakowaniu. Po lekturze Ogniem i mieczem pozostaje w umysle czlowieka wspomnienie wesolej wojenki, rozwijajacej sie przed naszymi oczyma jak barwna przygoda. Tragedia kozackiego powstania, straszliwe rzezie, krew i cierpienia nie poruszaja wcale naszej wrazliwosci. Prawie sie ich nie zauwaza. Zabieg, jakiego dokonuje znakomity pisarz na naszym umysle, przypomina jako zywo eufemizmy uzywane podczas wspolczesnego szkolenia wojskowego - zamiast o zabijaniu ludzi mowi sie tam o "niszczeniu celow zywych przeciwnika". Az mrowie chodzi po karku, kiedy wyobrazimy sobie owo "niszczenie celow zywych"! Mniejsza o to, ze tych dwoch pisarzy oddzielaja cale epoki oraz ze pisali o zupelnie innych wojnach. Chodzi bowiem w tym wypadku o sam stosunek do wojny i do wojennego rzemiosla, ktore wcale nie jest piekne i zaszczytne, a wrecz przeciwnie - jest okrutne i absurdalne.

      Tak wlasnie widzial wojne Hašek - postrzegal ja jako potworny nonsens. Jako inteligent utozsamil sie ze swoim plebejskim bohaterem i wraz z nim smial sie gorzko z wszelkiego propagandowego zadecia, z naiwnej tromtadracji, z artystycznego falszu, ktory pragnalby z krwawej lazni uczynic rzecz piekna. Inaczej Sienkiewicz. Jego mentalnosc znajduje sie w tym wypadku na antypodach Haskowego swiata. Oczywiscie, na pytanie, jakie moglibysmy mu obok wielu innych, zadac: "Dlaczego falszujac historie i karmiac Polakow stekiem naiwnych iluzji, przy okazji upieksza Pan wojne?", Sienkiewicz ma gotowa odpowiedz: dla pokrzepienia serc. Mentalnosc naszego najpopularniejszego pisarza jest bowiem z gruntu szlachecka, oparta na etosie rycerskim. Dodajmy przy tym, ze w narodzie, w ktorym znakomita wiekszosc elity intelektualnej byla takiego wlasnie pochodzenia, patriotyzm musial z natury rzeczy byc militarny i wyrazac sie przede wszystkim w pochwale walki oraz bezsensownych wojen i powstan. Potrafilismy z naszych klesk uczynic zwyciestwo, a wszystko to dzieki Sienkiewiczowi. Ten wielki mag literatury zaczarowal nasz narod na wiele pokolen. Jak to trafnie ukazal w swoim eseju Witold Gombrowicz: "Sfera szlachecko-ziemianska, zyjaca w swoich folwarkach zyciem ulatwionym i bedaca, w znakomitej wiekszosci, rozpaczliwa banda gnusnych becwalow, znalazla na koniec swoj idealny styl, i co za tym idzie, uzyskala pelne zadowolenie z siebie. Nasiaknela do cna z rozkosza tymze stylem arystokracja, burzuazja, kler, wojsko i wszelki w ogole zywiol, ktory pragnal wykpic sie zbyt trudnym konfrontacjom, a patriotyzm, ten patriotyzm polski, tak latwy i szparki w swoich poczatkach, a krwawy i olbrzymi w swoich skutkach, upajal sie Polska sienkiewiczowska do nieprzytomnosci".

      Moze wiec powinnismy pozazdroscic braciom Czechom tego szczescia, ze ich szlachta wyginela niemal w calosci podczas wojny trzydziestoletniej? Gdyby nam przydarzylo sie podobne szczescie, moze bardziej cenilibysmy takich ofiarnych reformatorow jak Drucki-Lubecki czy margrabia Wielopolski niz nieudolnych wodzow kolejnych nieudanych powstan? Moze wolelibysmy takich ludzi jak Kwiatkowski i Grabski od poetow ginacych niepotrzebnie na barykadach? Sadze, w kazdym razie, ze zasluzylibysmy sobie wowczas u innych narodow na miano narodu rozsadnego, tak jak osiagneli to Czesi ze swoim ludowo-mieszczanskim racjonalizmem i ostroznym sceptycyzmem.

      Oburzenie Haška w stosunku do wojny ma jednak, moim zdaniem, jeszcze inne korzenie. Otoz jest to wstret typowego klerka, intelektualisty, wstret odczuwany wspolnie z prostaczkiem Szwejkiem wobec spelniania obcego mu rzemiosla. W pradawnych bowiem czasach wojna byla w sposob doslowny zawodem wydzielonej kasty spolecznej i nikt przy zdrowych zmyslach nie zmuszal chlopa orzacego pole czy tez siedzacego nad ksiegami mnicha do przypasywania miecza i ruszania na pole bitwy. Dopiero rewolucja francuska i potem epoka napoleonska zmienily ten stan rzeczy. Wojna, ktora byla dotychczas nieomal rozrywka niewielkiej stosunkowo grupy rycerzy, stala sie wowczas udzialem wszystkich. Panstwa zaczely zmuszac wszystkich obywateli, aby bez wzgledu na swoje zdolnosci i checi, cwiczyli sie rowniez w "niszczeniu celow zywych przeciwnika" i ten zalegalizowany, zgodny z prawem gwalt na tysiacach obywateli odbywa sie do dzis. Dlaczego, zdaje sie pytac Hašek, zmusza sie mnie, inteligenta oraz prostaczka Szwejka do walki w imie urojonych celow panstwa i polityki, ktora jest nam wstretna? Dlaczego zarzuca sie nam brak patriotyzmu, a nawet tchorzostwo? Przeciez klerk i orzacy ziemie chlop sluza zupelnie inaczej panstwu niz dobrze wyszkolony wojownik. Poniewaz nie znajduje na te pytania odpowiedzi, rozumie juz, ze bronic sie przed nonsensowna polityka panstwa mozna tylko w jeden sposob - smiac sie i tym smiechem wykazywac jej oczywista glupote. Tak wlasnie narodzil sie Szwejk.

      Polska literatura nie zadawala sobie tych pytan przez wiele pokolen. Niezauwazona i niemal calkiem obecnie zapomniana przemknela wybitna powiesc Jozefa Wittlina Sol ziemi. Opublikowane w miedzywojniu opowiadanie Zbigniewa Unilowskiego Dzien rekruta (pod ktorego trescia podpisaloby sie dzisiaj z pewnoscia wielu mlodych ludzi) wywolalo wowczas paroksyzmy wscieklosci, zwlaszcza w kregach nacjonalistycznych. Odsadzano autora od czci i wiary, pomawiajac go nawet o zniewazanie munduru polskiego zolnierza. Warto takze przypomniec utwory Jaroslawa Iwaszkiewicza i Jerzego Andrzejewskiego, ktorzy umieszczali cala sfere wojny i polityki po stronie Thanatosa i Chaosu. Mam tu zwlaszcza na mysli Bitwe na rowninie Sangremoor i Bramy raju. Wysilki najwybitniejszych pisarzy i intelektualistow nie zmienily jednak faktu, ze nasz patriotyzm wyznawany oficjalnie pozostal infantylnie militarystyczny, podlany sosem katolicko-nacjonalistycznym, naiwnie przasny - od Trylogii po Czterech pancernych i psa.

      Pozostaje zadac sobie pytanie, czy w dzisiejszych czasach, kiedy Polska ma niezwykla dziejowa szanse stac sie normalnym, demokratycznym krajem i kiedy wiekszosc jej mlodych obywateli woli postawe Szwejka od postawy Skrzetuskiego, etos rycerski prezentowany przez Sienkiewicza ma jakakolwiek szanse powodzenia. Czy jest jeszcze komukolwiek potrzebny? Moim zdaniem identyfikowac z postawami sienkiewiczowskich bohaterow mogliby sie dzisiaj jedynie zolnierze znakomicie wyszkolonej i dobrze oplacanej armii zawodowej. Tylko oni mogliby jeszcze traktowac swoja prace jak ulubiona rozrywke. Pozostalym mlodym ludziom - pisarzom, biznesmenom, nauczycielom, gieldziarzom itd. - proponuje dac swiety spokoj. Niech sienkiewiczowskie bajki o rozkoszach wojowania pozostana dla nich tym, czym byl obrazek ogladany przez Szwejka - czyms kiczowato ladnym, ale jednak zupelnie nieprawdziwym.

      Niniejszy tekst podlega ochronie zgodnie z prawem autorskim, ewentualne wykorzystanie go w calosci lub w czesci wymaga zgody autora w formie pisemnej. Kontakt poprzez koordynatora konferencji lub autora.

      .

      Obywatele polscy uznani przez Amnesty International za wiezniow sumienia od 1984 roku

      1984 - Marek Adamkiewicz - 2.5 roku wiezienia (odmowa zlozenia przysiegi), Wojciech Jankowski - 3.5 roku wiezienia (odmowa zlozenia przysiegi).

      1986 - Jaroslaw Nakielski, ok. 300 swiadkow Jechowy (brak pelnej listy nazwisk).

      1987 - Jacek Borcz - 3 lata wiezienia, 11 objectorow z Ruchu "Wolnosc i Pokoj", m.in. Slawomir Dutkiewicz, 20 swiadkow Jechowy.

      1988 - 14 objectorow z Ruchu "Wolnosc i Pokoj", 86 swiadkow Jechowy zostalo zwolnionych.

      1992 - Roman Galuszko - 1.5 roku wiezienia, nie otrzymal skierowania do sluzby zastepczej.

      1993 - Piotr Krzyzanowski - 1 rok wiezienia, Piotr Dawidziak - 1 rok wiezienia, Radoslaw Jamrozik - 1 rok wiezienia, Ryszard Baranek - 1 rok wiezienia, Dariusz Matczak - 1 rok wiezienia, Tomasz Jarosik - 1 rok wiezienia. Wszystkie osoby z 1993 roku nie otrzymaly skierowania do sluzby zastepczej. Baranek, Matczak i Jarosik odbyli pelna kare.

      Relacja ze staran Tomasza Jarosika o sluzbe zastepcza

      5.06.1992 - zlozenie podania o sluzbe zastepcza.

      11.09.1992 - Rejonowa Komisja Poborowa rozpatruje podanie negatywnie.

      21.10.1992 - Wojewodzka Komisja Poborowa rozpatruje negatywnie odwolanie od decyzji RKP.

      26.02.1993 - Naczelny Sad Administracyjny w Poznaniu oddala skarge.

      19.03.1993 - odmowa przyjecia karty powolania do odbycia zasadniczej sluzby wojskowej (tzw biletu).

      20.04.1993 - Tomasz Jarosik nie pojawia sie w jednostce w Sremie.

      20.06.1993 - zatrzymanie przez Policje.

      16.07.1993 - rozprawa w Sadzie slaskiego Okregu Wojskowego zostaje odroczona ze wzgledu na nie powiadomienie Jarosika z odpowiednim wyprzedzeniem (7 dni).

      28.07.1993 - wyrok: 1 rok wiezienia bez zawieszenia.

      24.09.1993 - oddalenie rewizji wyroku.

      5.11.1993 - poczatek odbywania kary.

      (Wszystkie informacje pochodza od Stowarzyszenia "Objector" we Wroclawiu.)

      SLUZBA ZASTEPCZA - OBOWIAZUJACY STAN PRAWNY

      USTAWA z dn. 21 listopada 1967 roku

      O POWSZECHNYM OBOWIAZKU OBRONY RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

      z pozniejszymi zmianami

      DZIAL VI - Sluzba zastepcza

      Art. 189.

      1. Poborowi przeznaczeni do zasadniczej sluzby wojskowej, zasadniczej sluzby w obronie cywilnej lub przeszkolenia wojskowego, ktorzy nie korzystaja z odroczenia sluzby wojskowej, moga, ze wzgledu na przekonania religijne albo wyznawane zasady moralne, wystepowac do rejonowej komisji poborowej z pisemnymi wnioskami o skierowanie ich do odbycia sluzby zastepczej.

      2. Sluzba zastepcza polega na wykonywaniu w czasie pokoju prac na rzecz ochrony srodowiska, sluzby zdrowia, opieki spolecznej, gospodarki wodnej, ochrony przeciwpozarowej, budownictwa mieszkaniowego, lacznosci oraz innych zakladow uzytecznosci publicznej.

      3. W ramach sluzby zastepczej poborowi moga wykonywac prace na korzysc panstwowych jednostek organizacyjnych oraz podmiotow gospodarczych, w ktorych Skarb Panstwa posiada co najmniej 50 % udzialow.

      4. Poborowi moga na wlasna prosbe wykonywac prace na rzecz jednostek organizacyjnych kosciolow i innych zwiazkow wyznaniowych o uregulowanej sytuacji prawnej, samorzadu terytorialnego i fundacji.

      5. Minister Pracy i Polityki Socjalnej okresla w uzgodnieniu z zainteresowanymi ministrami i wojewodami lub na wniosek podmiotow, o ktorych mowa w ust. 4, zaklady pracy i stanowiska pracy, na ktorych poborowi moga odbywac sluzbe zastepcza.

      6. Czas trwania sluzby zastepczej wynosi dwadziescia cztery miesiace, a dla absolwentow szkol wyzszych - dziewiec miesiecy.

      Art. 190.

      1. Poborowy moze zlozyc wniosek, o ktorym mowa w art. 189 ust. 1, bezposrednio w dniu stawienia sie przed rejonowa komisja poborowa albo najpozniej w dniu doreczenia mu karty powolania do odbycia zasadniczej sluzby wojskowej, zasadniczej sluzby w obronie cywilnej lub przeszkolenia wojskowego - za posrednictwem wojskowego komendanta uzupelnien. Wniosek wymaga uzasadnienia.

      2. Do czasu podjecia przez komisje poborowa ostatecznego orzeczenia w sprawie wniosku, o ktorym mowa w art. 189 ust. 1, poborowy nie podlega powolaniu do sluzby.

      Art. 191.

      1. Poborowych, ktorych wnioski zostaly rozpatrzone pozytywnie, kieruje do odbycia sluzby zastepczej wojewoda, wlasciwy ze wzgledu na miejsce pobytu stalego (zamieszkania) lub pobytu czasowego trwajacego ponad dwa miesiace. Przepis art. 46 ust. 3, a w stosunku do poborowych bedacych absolwentami szkol wyzszych przepis art. 93 ust. 2 stosuje sie odpowiednio.

      2. Poborowych kieruje sie do odbycia sluzby zastepczej w miare mozliwosci w zakladzie pracy majacym siedzibe w poblizu ich miejsca pobytu stalego (zamieszkania) lub pobytu czasowego trwajacego ponad dwa miesiace.

      3. Skierowanie nastepuje za pomoca karty skierowania do sluzby zastepczej.

      4. Wojewoda zawiera ze wskazanymi przez Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej zakladami pracy umowy o wykonywanie pracy przez poborowych skierowanych do odbycia w nich sluzby zastepczej.

      5. Wzor umowy i karty skierowania do sluzby zastepczej okresla Minister Pracy i Polityki Socjalnej.

      6. Dniem skierowania do sluzby zastepczej jest okreslony w karcie skierowania dzien stawienia sie do tej sluzby.

      7. Poborowi, o ktorych mowa w ust. 1 sa obowiazani stawic sie do odbycia sluzby zastepczej w terminie i miejscu okreslonych w karcie skierowania. Przepis art. 61 stosuje sie odpowiednio.

      8. Zaklad pracy, w ktorym ma byc odbywana sluzba zastepcza, jest obowiazany przyjac poborowego i zapewnic mu warunki wykonywania wskazanego rodzaju pracy.

      Art. 192.

      1. Nadzor nad odbywaniem sluzby zastepczej nadzoruje Minister Pracy i Polityki Socjalnej.

      2. Minister Pracy i Polityki Socjalnej, w porozumieniu z Ministrem Obrony NArodowej, moze skracac czas trwania sluzby zastepczej.

      3. Minister Pracy i Polityki Socjalnej moze w szczegolnie uzasadnionych przypadkach zawieszac poborowym odbywanie sluzby zastepczej.

      Art. 193.

      1. Poborowym odbywajacym sluzbe zastepcza od zakladu pracy, w ktorym odbywaja sluzbe, przysluguja:

        1) wedlug uznania poborowego bezplatne calodzienne wyzywienie lub rownowaznik pieniezny, na zasadach okreslonych przez Rade Ministrow w drodze rozporzadzenia,

        2) bezplatne zakwaterowanie na zasadach okreslonych przez Rade Ministrow w drodze rozporzadzenia,

        3) swiadczenie pieniezne w wysokosci odpowiadajacej grupie uposazenia zasadniczego wedlug stopnia wojskowego zolnierza odbywajacego zasadnicza sluzbe wojskowa w stopniu wojskowym szeregowego,

        4) bezplatnie odziez i obuwie ochronne, odziez i obuwie robocze oraz sprzet ochrony osobistej, stosownie do norm obowiazujacych w danym zakladzie pracy,

        5) rownowaznik pieniezny na ubranie, na zasadach okreslonych przez Rade Ministrow w drodze rozporzadzenia,

        6) prawo do korzystania z urzadzen socjalnych na zasadach okreslonych dla pracownikow tego zakladu.

      2. Wysokosc rownowaznikow pienieznych za wyzywienie i za ubranie oraz swiadczenia pienieznego, o ktorych mowa w ust. 1 pkt 1,3 i 5, okresla Minister Pracy i Polityki Socjalnej w porozumieniu z Ministrem Finansow, w drodze rozporzadzenia.

      3. Do poborowych odbywajacych sluzbe zastepcza stosuje sie odpowiednio przepisy art. 69.

      4. Poborowi odbywajacy sluzbe zastepcza moga otrzymywac rowniez inne swiadczenia okreslone przez Rade Ministrow w drodze rozporzadzenia.

      5. Poborowym odbywajacym sluzbe zastepcza przysluguje w kazdym roku urlop wypoczynkowy.

      6. Rownowaznik pieniezny za wyzywienie nie przysluguje za czas nie usprawiedliwionej nieobecnosci w zakladzie pracy.

      Art. 194.

      1. Poborowi odbywajacy sluzbe zastepcza nie pozostaja w stosunku pracy z zakladem, w ktorym odbywaja te sluzbe.

      2. Do poborowych odbywajacych sluzbe zastepcza stosuje sie odpowiednio przepisy Kodeksu pracy o obowiazkach zakladu pracy, obowiazkach pracownika, nagrodach i wyroznieniach, karach za naruszenie porzadku i dyscypliny pracy, o odpowiedzialnosci materialnej pracownika, czasie pracy oraz bezpieczenstwie i higienie pracy, z tym, ze za wynagrodzenie pracownika uwaza sie swiadczenie pieniezne o ktorym mowa w art. 193 ust. 1 pkt 3.

      3. Poborowi odbywajacy sluzbe zastepcza nie moga pelnic funkcji kierowniczych i nie moga byc kierowani na stanowiska samodzielne.

      4. Na czas odbywania sluzby zastepczej ulega zawieszeniu czlonkostwo poborowych w zwiazkach zawodowych, ktorych byli czlonkami w dniu powolania do tej sluzby. Poborowi odbywajacy sluzbe zastepcza moga zrzeszac sie i brac udzial w dzialalnosci tylko zwiazkow zawodowych istniejacych w zakladzie pracy, w ktorym odbywaja sluzbe. Poborowi nie moga pelnic funkcji zwiazkowych.

      5. Poborowi odbywajacy sluzbe zastepcza moga brac udzial tylko w strajku organizowanym przez zwiazki zawodowe, ktorych sa czlonkami, albo gdy w strajku uczestnicza wszyscy pracownicy zakladu pracy, w ktorym odbywaja sluzbe.

      Art. 195. Poborowemu, ktory wykazuje sie wysokim zdyscyplinowaniem i dobrymi wynikami w pracy, kierownictwo zakladu pracy moze w drodze wyroznienia przyznac premie miesieczna.

      Art. 196.

      1. Poborowego, ktory odbyl sluzbe zastepcza, przenosi sie do rezerwy.

      2. W sprawach zwalniania ze sluzby zastepczej przed jej odbyciem stosuje sie odpowiednio przepisy art. 87 oraz art. 88 i 89.

      3. Poborowego, ktory nie odbyl sluzby zastepczej w pelnym wymiarze, kieruje sie do odbycia pozostalego okresu tej sluzby po ustaniu przyczyn zwolnienia, jezeli jest zdolny do sluzby wojskowej i nie zachodza okolicznosci uwzgledniane przy udzielaniu odroczenia zasadniczej sluzby wojskowej albo przenosi sie do rezerwy.

      4. Okresu nie usprawiedliwionej nieobecnosci w zakladzie pracy nie zalicza sie do czasu trwania sluzby zastepczej. Kierownik zakladu pracy moze jednak zaliczyc do okresu odbywania tej sluzby nie usprawiedliwiona nieobecnosc w wymiarze do trzech dni w roku, jezeli poborowy wykaze sie nastepnie wysokim zdyscyplinowaniem i dobrymi wynikami w pracy.

      Art. 197.

      1. Poborowemu, ktory doznal uszczerbku na zdrowiu wskutek choroby zawodowej lub wypadku pozostajacego w zwiazku z odbywaniem sluzby zastepczej, a w razie jego smierci czlonkom rodziny, przysluguja swiadczenia na zasadach i w trybie przewidzianych dla pracownikow w przepisach o swiadczeniach w tytulu wypadkow przy pracy i chorob zawodowych; postepowanie w sprawie ustalenia okolicznosci i przyczyn wypadku przeprowadza i odszkodowanie wyplaca zaklad pracy, w ktorym poborowy odbywal sluzbe zastepcza.

      2. Przepis ust. 1 stosuje sie odpowiednio do wypadkow w drodze do miejsca lub z miejsca odbywania sluzby, z tym ze prawo do swiadczen i swiadczenie wyplaca Zaklad Ubezpieczen Spolecznych.

      3. W razie inwalidztwa lub smierci poborowego spowodowanymi przyczynami innymi niz wypadek lub choroba, o ktorych mowa w ust. 1 i 2, przysluguja swiadczenia przewidziane w przepisach o zaopatrzeniu emerytalnym pracownikow i ich rodzin na zasadach i w trybie okreslonych dla pracownikow, z zastrzezeniem przepisow ust. 4 i 5.

      4. W razie inwalidztwa lub smierci poborowego z przyczyn okreslonych w ust. 3, przy ustalaniu prawa do renty inwalidzkiej lub rodzinnej oraz zasilku pogrzebowego nie stosuje sie warunku posiadania wymaganego okresu zatrudnienia.

      5. Podstawy wymiaru swiadczen, o ktorych mowa w ust. 1-3 stanowi srednie wynagrodzenie otrzymane przez pracownikow wykonujacych taka sama lub podobna prace w ostatnim miesiacu, w ktorym poborowy odbywal sluzbe. W razie gdyby poborowy przed powolaniem go do sluzby zastepczej uzyskiwal wynagrodzenie z tytulu zatrudnienia, za podstawe wymiaru swiadczen przyjmuje sie, jezeli jest korzystniejsze, to wynagrodzenie, obliczone wedlug zasad okreslonych w przepisach wymienionych w ust. 3.

      6. Obowiazki zakladu pracy przewidziane w przepisach wymienionych w ust. 3 ciaza na zakladzie, w ktorym poborowy odbywal sluzbe zastepcza.

      7. W razie smierci poborowego odbywajacego sluzbe zastepcza, czlonkom jego rodziny przysluguja:

        1) odprawa posmiertna na zasadach przewidzianych w Kodeksie pracy,

        2) zasilek pogrzebowy na zasadach okreslonych w przepisach, o ktorych mowa w ust. 3; zasilek przyznaje i wyplaca Zaklad Ubezpieczen Spolecznych.

      Art. 198.

      1. Okres odbywania sluzby zastepczej jest okresem rownorzednym z okresem zatrudnienia w rozumieniu przepisow o zaopatrzeniu emerytalnym pracownikow i ich rodzin.

      2. W zakresie uprawnien osob odbywajacych sluzbe zastepcza i czlonkow ich rodzin stosuje sie odpowiednio przepisy art. 118-122, 125-132 i 136.

      Art. 199. Rada Ministrow okresla, w drodze rozporzadzenia, tryb kierowania poborowych do sluzby zastepczej oraz zawierania umow z zakladami pracy, szczegolowe zasady przyznawania premii miesiecznych, zasady udzielania i wymiar urlopow wypoczynkowych, szczegolowe zasady i tryb zawieszania oraz zwalniania ze sluzby zastepczej, a takze kierowania do odbycia pozostalego okresu sluzby, wlasciwosc organow w sprawach zwiazanych ze sluzba zastepcza oraz zasady finansowania swiadczen okreslonych w art. 193.

      Strona utworzona 29 kwietnia 1997 r.