Jestem urodzonym łodzianinem i uważam się za lokalnego patriotę - choć ostatnio staje się to coraz trudniejsze. Lubię również Warszawę i Kraków a z miast zagranicznych mógłbym chyba żyć w Berlinie i Londynie. Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał w przereklamowanym Paryżu. :-)

     Jestem absolutnym fanem dobrego, wymagającego kina - szczególnie latynoskiego i europejskiego. Nie lubię filmów popularnych (nie dotyczy to seriali, uwielbiam doktora House'a!), męczą mnie też obrazy spod drugiej ściany - wydumane, manieryczne dramy z których nic bądź niewiele wynika.

     Jestem uzależniony od książek, ale ostatnio stałem się bardzo wymagający. Po kupieniu w 2010 r. czytnika Amazon Kindle klasyczną książkę kupuję bardzo rzadko. Kindle pozwala mi na luksusowe czytanie w każdym miejscu i praktycznie w każdym czasie. Możliwość posiadania przy sobie kilkuset książek ważących łącznie ok. 200 gramów rozpuściło mnie jak dziadowski bicz. Kupuję tylko e-booki i to pod warunkiem, że nie jest to półprodukt w postaci pliku PDF. Zabezpieczenia DRM, które są kompletnym nonsensem, mój program do organizowania książek (Calibre) na szczęście usuwa w locie i dla mnie niezauważalnie.
     A jeżeli książka nie została wydana w postaci elektronicznej? Trudno. Zaczekam, zapisując tytuł i autora gdzieś na pulpicie komputera. Jeżeli się nie doczekam, może kiedyś ją kupię w postaci nieekologicznej cegły. Choćby na jakiejś wyprzedaży. :-)